Wynik sondy “Czy władze Warszawy dbają o los lokatorów kamienic?”, jaką zamieściliśmy w zeszłym tygodniu na łamach naszego portalu, wyraźnie wskazują na niezadowolenie mieszkańców stolicy z polityki prowadzonej względem tej grupy obywateli przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ponad 92% respondentów wypowiedziało się przeciwko obecnej polityce władz Warszawy.
W piątek, 25 kwietnia, na zaproszenie Polskiej Unii Lokatorów, gościł w Polsce pan Magnus Hammar, sekretarz generalny Międzynarodowej Unii Lokatorów z siedzibą w Sztokholmie. Dane liczbowe, które przedstawił gość, obrazujące działalność europejskich organizacji lokatorskich, są – na tle sytuacji w Polsce – porażające. W Warszawie, w porównaniu do Europy, niemal nie buduje się mieszkań komunalnych bądź socjalnych, podczas gdy w wielu bogatych państwach Zachodu od lat prowadzi się zdecydowaną politykę wspierania tej formy mieszkalnictwa, z której korzystają nie tylko najbiedniejsi, ale także przedstawiciele klas średnich. W znanych z wysokiego poziomu zamożności miastach, takich jak Genewa czy Amsterdam, ponad 80% mieszkań stanowią lokale komunalne i socjalne.
Mieszkania socjalne w Wiedniu czy Paryżu, to nie są kilkumetrowe klitki czy kontenery, o których wspomina się w kontekście warszawskiej polityki mieszkaniowej. Podziemne garaże, domy z basenami czy zielone dachy to dziś oczekiwany standard, do którego się dąży konsekwentną polityką mieszkaniową. W większości krajów działają też systemy efektywnego wspierania finansowego osób o najniższych dochodach, w efekcie czego najbiedniejszym lokatorom refunduje się większą część kosztów najmu lokali położonych w atrakcyjnych miejscach.
Warszawa wydaje się być na te trendy głucha i mimo ogromnych potrzeb związanych z prowadzoną “na dziko” reprywatyzacją warszawskich kamienic i mimo ogromnych dochodów stolicy, o czym świadczy miliardowa nadwyżka w zatwierdzonym ostatnio budżecie Warszawy, w zeszłym roku wybudowano tu tylko 130 lokali socjalnych. Widać z tego, że miasto woli sprzedawać tereny zachodnim deweloperom, niż dbać o potrzeby własnych mieszkańców i z uzyskanych tą drogą środków realizować jakikolwiek program ochrony ludzi wyrzucanych na bruk. Z informacji uzyskanych w PUL i WSL wynika, że czynsze w przejmowanych przez zachodnie korporacje kamienicach Warszawy rosną z dnia na dzień o 400-500%, co jest nie do pomyślenia w cywilizowanych krajach Europy. W Szwecji to organizacje lokatorskie, skupiające 540 tys. członków, decydują ostatecznie o wysokości czynszów, jakie właściciele kamienic mogą wprowadzać. W Polsce sprawy te nie są w ogóle regulowane, a lokatorzy komunalni, sprzedawani jak towar wraz z budynkami, pozbawieni są jakiejkolwiek ochrony ze strony państwa.
Nie dziwi więc zaledwie 8% poparcia respondentów ankiety RDC dla polityki mieszkaniowej pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Autor artykułu: